Po kilku latach bez wyjazdu na tzw. wczasy postanowiliśmy pojechać nad Bałtyk. Aż na cały tydzień:). Na co dzień mieszkamy w górach więc tęsknimy za jodem, za szumem fal i piaskiem.

Bałtyk to wielkie bogactwo i szczęście dla Polaków (i nie tylko Polaków), że jego część przynależy do naszego pięknego kraju.

To była połowa maja, a więc turystów było niewielu. Ci co byli większość czasu poświęcali patrząc w smartfony… to fatalne uzależnienie.

Dużo chodziliśmy wzdłuż morza (ja nawet boso) napełniając się jodem, “muzyką’ piasku i fal oraz stale zmieniającymi się barwami morza. Cudowne, wzmacniające doświadczenia dla ducha, umysłu i ciała.

Najgorzej było z żywnością; trochę zabrałam z domu, trochę kupiłam w lokalnym sklepie z ekologiczną żywnością, ale ciepły, dobry, wegetariański posiłek był nieosiągalny mimo dużej ilości restauracji wkoło.

Tęskniłam za prostym jedzeniem domowym i zastanawiałam się dlaczego „mistrzowie kuchni” nie chcą, czy też nie potrafią, przygotować prostej zupy warzywnej lub zestawu warzyw z kaszą bez paskudzenia ich różnymi sosami i przyprawami pełnymi chemii i GMO.

Oczywiście znam odpowiedź; takie proste jedzenie wymaga dobrej jakości warzyw prosto od dobrego rolnika.

„Mistrzowski” posiłek może i wyglądał atrakcyjnie, ale jego smak daleki był od dobrego, prawdziwego jedzenia…

Zdecydowana większość stosowanych przez mistrzów kuchni przypraw służy po prostu oszukiwaniu czubków smakowych. Niestety niszczą one też nasze zdrowie, powodują otyłość i/lub niedożywienie organizmu.

Jakość tego „mistrzowskiego” jedzenia „oceniły” nasze układy pokarmowe. Dostaliśmy biegunki. Na co dzień jemy żywność prosto w naszego pola, przez nas uprawianą i przetwarzaną. A to czego nam brakuje kupujemy od zaprzyjaźnionych dobrych rolników.

A więc proszę o PROSTE JEDZENIE kochani szefowie kuchni na bazie produktów od naszych dobrych rolników. Myślę, że taka kuchnia/restauracja cieszyłaby się ogromną popularnością. Byłby to też wyraz dbałości o zdrowie Rodaków i naszych Rolników, którzy zmagają się z międzynarodowymi korporacjami wspieranymi przez system.

A co z tymi wakacjami? Cudownie było poczuć Bałtyk, ale też cudownie było wrócić w góry pełne piękna i mocy.

Jadwiga Łopata